niedziela, 20 listopada 2011

LackRack

Za pierwszym razem wygląda to na lol, ale jak sam zacząłem z tego korzystać....





to powiem szczerze: rewelka! Mam sprzęt testowy, który jest łatwo dostępny i jest blat, na którym można postawić monitor, czy jakieś inne urządzenie i zostawić na jakiś czas, jak coś trzeba przemielić. Na chwilę obecną brakuje mi w tym switcha i listwy przepięciowej, ale to kwestia czasu. ;-)

Dlaczego format c: działa

Usiłuję odinstalować MS Office 2010 - zassałem kiedyś triala, nawet nie pamiętam, czy dobrze użyłem, zapomniałem o nim i zaśmieca mi dysk - a dysk mam na prawdę mały - nawet nie mały, a po prostu malutki. Oczywiście nie jestem w stanie odinstalować Office'a kliknięciem, bo coś mu się pomyliło i straszy komunikatem nieokreślony błąd - ach! ten parametr -v jak verbose.

Oczywiście jest strona support.microsoft.com, na której można odnaleźć:
http://support.microsoft.com/kb/290301

Szczerze polecam. Ja potrzebuję metody czwartej - no serio polecam przeczytać.

Aha, no i pamiętajcie: Windows jest prosty.

wtorek, 25 października 2011

MS Office goes OpenOffice.org

Akurat coś klikałem u znajomej na starszym nieco kompie z XP, MS Office 2k3 i OOo, a tu taka osobliwość mi wyskoczyła. :-)



sobota, 15 października 2011

Wróżby i reklamacje

Coś z zupełnie innej beczki.

Zrąbany hardware - reklamacja. Zrąbany płatny software - no tu jest ciężko. Konieczność i wymuszanie kupowania licencji na ograniczone użytkowanie z brakiem możliwości zwrotu, a nawet odsprzedaży nie jest rzadką praktyką, ale mimo wszystko obowiązki producenta, sprzedawcy softu i kupującego są jakoś określone.

A co z wróżbami? Czy wróżby można reklamować? Nie wiem, ale trafiłem w internecie na komentarz z pewnego serwisu aukcyjnego:

Przyznam, iż pierwszy raz wystawiam NEGATYW. Z racji obowiązującej mnie dyskrecji, nie będę przytaczać szczegółów transakcji. Osoba ta wystawiła mi 2 negatywy BEZPODSTAWNIE. Niepoważna osoba. Osobiście niestety nie polecam.


Dokładnie tak! Żądamy rękojmi i gwarancji na wróżby! No przynajmniej jakiejś umowy na kształt EULA, BSD, czy co tam, by określić jakąkolwiek odpowiedzialność sprzedawcy i kupującego usługę.